Właścicielem tych rąk był nijaki Dymitr Bielikow.
-Nie dotykaj mnie tymi brudnymi łapskami! - warknęłam.
-Och, kochanie. Przecież wiem, że mnie pragniesz... - mruczał mi do ucha.
Co za debil!
Jakiś wieśniak powiedział, że JA go kocham? Ja go przecież nienawidzę! On jest tylko wrzodem na tyłku. Lepiej niech się odczepi, bo nie wytrzymam i naślę na niego jakiegoś napalonego byka, który ma dużo w dupie, ale nie w umyśle. Jeszcze widziała to cała szkoła. Niech sobie na za dużo nie pozwala!
Wyrwałam się spod jego rąk i dałam mu plaskacza w twarz.
-Nie zbliżaj się do mnie! - ostrzegłam go przez zaciśnięte zęby.
Chyba zrozumiał, że nie ma u mnie najmniejszych szans, bo odszedł. Jak się upokorzył! Dziewczyna dała mu kosza... koszmar mężczyzny.
-Nieźle sobie poradziłaś - pochwalił mnie Christian i złapał Lissę za rękę.
Wybiła ósma i trzeba było się śpieszyć na ten cholerny apel.
Usiedliśmy na krzesłach w jasnej sali. "Scena" była podwyższana. Wygląda to totalnie jak pod koniec roku. Może nie sprzątali? Cholerę mnie to interesuje.
Rozpoczęcie roku się zaczęło i wszyscy nauczyciele rozwodzili się, jaki to będzie super rok! Będą z nami wspaniale współpracować! Taaa... Można marzyć, nie?
Tortury się skończyły i mogliśmy w spokoju wracać. Matko! Już 13, a Rick pewnie za chwilę będzie! Przecież on się nigdy nie spóźnia! Czy te baby musiały nas tyle trzymać?
-Liss, muszę już znikać. Rick za chwilę będzie się niecierpliwić...
-Taa.... A twój ojciec zadzwoni do swoich przyjaciół w FBI i CA.
-Uciekam! - Na pożegnanie pocałowałam ją w policzek.
Podeszłam do wejścia i wyszłam na chodnik. Sekundę później zobaczyłam auto szofera. Usiadłam z tyłu i zapytałam:
-Gdybym chciała, żebyś komuś przywalił, to zrobiłbyś to?
-Oczywiście. A kto to taki?
Nagle zobaczyłam GO wychodzącego ze szkoły.
Wiatr rozwiał jego nieco dłuższe włosy, które są niesamowicie seksowne. Nikt z klasy takich nie ma. Czemu te jego usta tak prowokują do grzechu? Jest umięśniony i.... te piękne czekoladowe oczy...
-Panienko Mazur! - Rick macha mi ręką przed twarzą.
Ros! To wieśniak! Nie masz prawa zadawać się z nim! Jesteś przecież tą lepszą. To nie twój świat.
A jednak coś mi się w nim podoba...
KONIEC! To nie moja bajka.
-Mówiłam, żebyś mówił mi "Rose".
On cicho chichocze.
-Chcesz gdzieś jeszcze jechać?
-Nie. Jedź do domu.
To go nienawidzisz, czy ci się podoba? Ale ty bipolarna jesteś. I tak wiadomo, że będziecie razem. Ale groźna😂😂 Rozdział fajny. Czekam na następny i życzę weny💖💖💖💖
OdpowiedzUsuń