Weszłam do klasy biologicznej. Usiadłam w ostatniej ławce i czekałam na moją partnerką ławkową-Anne.
-Hej.- usłyszałam głos Anny przy sobie.
-No hej.- także się przywitałam.
-Dziś mamy kroić królika.- powiedziała, a ja na chwilę przestałam oddychać.
-Królika, a nie żabę?- spytałam.
-Nie, królika. Żaby się skończyły. Będzie fajnie.- powiedziała radośnie
-Właśnie że nie będzie.- mruknęłam cicho, że nie usłyszała.
-Co powiedziałaś?
-Nic.- odpowiedziałam
-Okej.
Wszyscy umilkli, bo do sali wszedł nauczyciel. Po sprawdzeniu obecności rozdał na każdą ławkę martwego królika i nożyk. Gdy powiedział co i jak mamy robić, zaczęliśmy , a on nam się przypatrywał. Kiedy moja partnerka zaczęła ciąć tego biednego króliczka, zaczęło kręcić mi się w głowie. Wstałam z krzesła. Zaczęło robić mi się ciemno przed oczami i zaczęłam tracić równowagę. Usłyszałam tylko jak jakiś chłopak woła moje imię. Potem była tylko ciemność.
-Hej.- usłyszałam głos Anny przy sobie.
-No hej.- także się przywitałam.
-Dziś mamy kroić królika.- powiedziała, a ja na chwilę przestałam oddychać.
-Królika, a nie żabę?- spytałam.
-Nie, królika. Żaby się skończyły. Będzie fajnie.- powiedziała radośnie
-Właśnie że nie będzie.- mruknęłam cicho, że nie usłyszała.
-Co powiedziałaś?
-Nic.- odpowiedziałam
-Okej.
Wszyscy umilkli, bo do sali wszedł nauczyciel. Po sprawdzeniu obecności rozdał na każdą ławkę martwego królika i nożyk. Gdy powiedział co i jak mamy robić, zaczęliśmy , a on nam się przypatrywał. Kiedy moja partnerka zaczęła ciąć tego biednego króliczka, zaczęło kręcić mi się w głowie. Wstałam z krzesła. Zaczęło robić mi się ciemno przed oczami i zaczęłam tracić równowagę. Usłyszałam tylko jak jakiś chłopak woła moje imię. Potem była tylko ciemność.
Fuu... biedne króliki Czekam na następny i życzę weny💖💖💖💖
OdpowiedzUsuń