niedziela, 19 listopada 2017

Rozdział 7

Otworzyłam oczy i szybko je zamknęłam, bo oślepiło mnie światło wpadające przez okno. Po tym jak moje oczy się przyzwyczaiły, mogłam zobaczyć gdzie jestem. 
Byłam u higienistki. Przy biurku siedziała stara kobieta i coś pisała, a przy leżance, na której leżałam, siedział Dimitr.
-Co ty tu kurwa robisz!- krzyknęłam.
-Przyniosłem Cię tutaj i musiałem zostać.- odpowiedział znudzony.
-Nie musiałeś- powiedziałam speszona.- i dziękuję.
-Nie ma za co.- odpowiedział z małym uśmieszkiem.
Kobieta sprawdziła czy wszystko już ze mną dobrze i mogłam wyjść. Szłam przez korytarz, kiedy poczułam jak ktoś mnie ściska. Tym kimś była Lissa.
-Co się stało? Dobrze się czujesz? Wiesz jak się martwiłam?- zasypywała mnie pytaniami.
-Spokojnie. Już wszystko dobrze.
-To dobrze. Chcę z Tobą o czymś porozmawiać.- spoważniała.
-O czym?- zaciekawiłam się.
-No bo ja mam Christiana, Mason też ma dziewczynę. Tylko ty jesteś sama. Musisz w końcu sobie kogoś znaleźć.
-Jak?
-Jest taka strona internetowa, ludzie tam się poznają tylko po zainteresowaniach i innych takich. Moja kuzynka tam poznała swojego męża.- powiedziała.
-Okej. Za godzinę i tak idę do domu, to się tam zaloguję. Tylko wyślij mi SMS-a z nazwą tej strony.
Wyjęła telefon, coś na nim napisała i schowała.
-Już. Ale ty kończysz za 4 godziny.- zdziwiła się.
-Tak, ale nie chcę mi się już tu być.
Wchodząc do domu, poszłam do kuchni zrobić sobie jakieś kanapki i gorącej czekolady. Z gotowym jedzeniem i napojem weszłam na górę do pokoju, po czym usiadłam na łóżku z laptopem na kolanach, a na półce położyłam tacę. Włączyłam laptopa i zaczęłam jeść.
Zalogowałam się na stronę i zaczęłam wpisywanie:
,,Miasto zamieszkania- Montana
Płeć -kobieta
Wiek- 16lat
Zainteresowania- malarstwo, zakupy, robienie zdjęć, ubrania
Nick-Róża🌹,,
Poszłam wynieść brudne naczynia i znów usiadłam na łóżku. Po pięciu minutach dostałam pierwszą wiadomość.
SexyD: Cześć Piękna.

niedziela, 5 listopada 2017

Rozdział 6

Weszłam do klasy biologicznej. Usiadłam w ostatniej ławce i czekałam na moją partnerką ławkową-Anne.
-Hej.- usłyszałam głos Anny przy sobie.
-No hej.- także się przywitałam.
-Dziś mamy kroić królika.- powiedziała, a ja na chwilę przestałam oddychać.
-Królika, a nie żabę?- spytałam.
-Nie, królika. Żaby się skończyły. Będzie fajnie.- powiedziała radośnie
-Właśnie że nie będzie.- mruknęłam cicho, że nie usłyszała.
-Co powiedziałaś?
-Nic.- odpowiedziałam
-Okej.
Wszyscy umilkli, bo do sali wszedł nauczyciel. Po sprawdzeniu obecności rozdał na każdą ławkę martwego królika i nożyk. Gdy powiedział co i jak mamy robić, zaczęliśmy , a on nam się przypatrywał. Kiedy moja partnerka zaczęła ciąć tego biednego króliczka, zaczęło kręcić mi się w głowie. Wstałam z krzesła. Zaczęło robić mi się ciemno przed oczami i zaczęłam tracić równowagę. Usłyszałam tylko jak jakiś chłopak woła moje imię. Potem była tylko ciemność.